|
Nawigacja |
|
|
Użytkowników Online |
|
|
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanch Uzytkowników: 970
Najnowszy Użytkownik: lublin
|
|
|
|
|
|
|
Bokser Tusk - Paczula |
|
|
Sprawa Niesiołowskiego przykryła debatę dotyczącą podniesienia wieku emerytalnego, a szkoda, bo źle by się stało, gdyby piątkowe wydarzenia w Sejmie pozostały bez sprostowania i właściwej oceny.
"Rozmawiamy w czasie, kiedy to innych znoszą z ringu, a ja stoję na dwóch nogach" - powiedział Donald Tusk w wywiadzie dla tygodnika "Przekrój" rok temu. "Polityka zawsze była i będzie naznaczona ambicjami oraz namiętnościami. Czasem kojarzy mi się z zawodowym boksem, z tą różnicą, że w polityce nawet 12 runda nie musi oznaczać końca walki. Jak mawiał wybitny bokser: nie ma odpornych na ciosy, są tylko źle trafieni. Na razie źle mnie trafiają" - dodał. /Link/
Co z tego wynika? Ano to, że dla Donalda Tuska nie jest ważne by kogokolwiek przekonać do swojej racji, tylko by wyeliminować przeciwnika. Liczy się siła i skuteczność, metoda nie ma tu najmniejszego znaczenia. Że tak właśnie jest, doskonale było widać podczas piątkowej debaty nad podwyższeniem wieku emerytalnego.
Nie znam się na boksie, ale nietrudno zgadnąć, że przy wyprowadzaniu ciosu ważne jest by nie bić na oślep, ale żeby, znając słabe strony przeciwnika, trafić go w czuły punkt. Takim punktem u Jarosława Kaczyńskiego jest pamięć o zmarłym o bracie. A jeżeli do tego użyje się deski wyjętej z trumny...
O tym, że metoda „na cytat ze słów zmarłego brata” (i cóż, że zmanipulowany) działa, Tusk przekonał się przy okazji dyskusji nad przemówieniem Sikorskiego (omówiłam je tutaj). Wtedy się udało zaskoczyć przeciwnika, a opinię publiczna wyprowadzić w pole, czemuż metoda ta miałaby nie zadziałać i tym razem - myślał zapewne premier - mówiąc:
"- Ja się zgadzam generalnie z tym, że ludzie w Polsce przechodzą dzisiaj na emeryturę zbyt wcześnie, czy państwo się z tym nie zgadzacie? Nie zgadzacie się, PiS nie zgadza się z tym sformułowaniem? To ja jeszcze raz je przeczytam. "Zgadzam się generalnie z tym, że w Polsce ludzie przechodzą na emeryturę zbyt wcześnie" - powiedział prezydent Lech Kaczyński 7 listopada 2008 r. Nie zgadzacie się z tym?"
Jest to grubymi nićmi szyta manipulacja.
Cytując wyrwane z kontekstu słowa Lecha Kaczyńskiego, Tusk zataił, że dotyczyły one emerytur pomostowych. W dodatku, z przytoczonego zdania absolutnie nie wynika, że mówiąca je osoba popiera ustawowe podniesienie wieku przejścia na emeryturę. Czym innym jest praktyka, a czym innym prawo. Tak, generalnie w Polsce ludzie przechodzą na emeryturę zbyt wcześnie bo, np. nie odczuwają satysfakcji z pracy albo jej nie mają, bo na tle innych krajów warunki pracy w fabrykach są ciężkie, bo chorują, a służba zdrowia szwankuje - powodów jest wiele. i to miał na myśli Lech Kaczyński, mówiąc przytoczone słowa.
Tusk wyrywając zdanie z kontekstu i narzucając mu własną interpretację dokonał oszustwa. Ponadto, manipulowanie cytatami jest dowodem na brak merytorycznych argumentów.
- Jeżeli chodzi o cytaty, do których premier Tusk się odwołał, otóż te cytaty, oczywiście wyrwane z kontekstu, odnoszą się do sytuacji, w której rzeczywiście zarówno świętej pamięci prezydent, skądinąd zdumiewająca rzecz, że premier Tusk odwołuje się do tego rodzaju autorytetu - zaczął odpowiadać Tuskowi Kaczyński ... i wtedy padły słowa
- Może zadzwonić do niego – krzyknął ktoś z lewej strony sali, odnosząc się do zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
- A przecież to jego koledzy właśnie w tej chwili mówią: "zadzwonić do niego" - kończył swoją wypowiedź wyraźnie zdenerwowany - Ten poziom nieprawdopodobnego grubiaństwa to jest pańska zasługa, jeżeli chodzi o polskie życie publiczne, tego nieprawdopodobnego wręcz chamstwa, takiego na poziomie marzeń Adolfa Hitlera o Polakach, o losie Polaków - te słowa Kaczyński kierował już bezpośrednio do Tuska.
No cóż, Jarosław Kaczyński jeszcze dwa lata temu doskonale dający sobie radę w "walce w okrążeniu", dziś jest łatwym obiektem kpin hien posmoleńskich. Dotknięty do żywego, zamiast wypunktować Tuska, odniósł się do haniebnych słów jakiegoś barbarzyńcy, a prorządowi pismacy, manipulując kolejnością wypowiedzi, jakie tego dnia padały na sali sejmowej i przechodząc do porządku dziennego nad nieprawdopodobnym chamstwem Palikota i jego ludzi - Kaczyńskiego obwołali "politycznym bandytą".
I tak to się toczy. A w dodatku, "obrzydliwy PiS", "obrzydliwi pisowcy", zamiast oznakować się jakoś, żeby szybko można ich było rozpoznać i opluć, ośmielają się zabierać głos w publicznych sprawach, prosić o rozmowę czystego poglądowo polityka, robić mu zdjęcia, żyć.
Won... załgana hołoto! |
|
|
Dodane przez prakseda
dnia maja 15 2012 16:59:31 ·
9 Komentarzy ·
124 Czytań ·
|
|
|
|
|
|
Komentarze |
|
|
Dodaj komentarz |
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
|
|
|
|
Oceny |
|
|
|
Logowanie |
|
|
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
|
|
|
|
|
Shoutbox |
|
|
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.
|
|
|
|
|
|