Moja własna strona na serwerze tnb.pl (ustaw w panelu admina)
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Download
FAQ
Forum
Linki
Kategorie Newsów
Kontakt
Galeria
Szukaj
Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 970
Najnowszy Użytkownik: lublin
Tresowanie dla „przełomu”
Na przykład niezawisły sąd w Białymstoku skazał jakiegoś człowieka za wzniesienie okrzyku: "Polska dla Polaków", a w Lublinie tamtejsza policja utworzyła nawet specjalną grupę do wytropienia osób, które rozwiesiły plakaty uznane za "antysemickie", zaś tamtejsza prokuratura już wygotowuje surowe akty oskarżenia. "Wnet się posypią piękne wyroki" - ale co to ma oznaczać?

Najwyraźniej w miarę narastania kłopotów finansowych, nasi okupanci postanowili nasilić świętą wojnę z "faszyzmem" - zgodnie z naukami wybitnego przywódcy socjalistycznego Józefa Stalina, który w takich sytuacjach zalecał zaostrzenie walki klasowej. Toteż kiedy przed kilkoma laty pewne środowiska młodzieżowe nabrały wyraźnych cech antysystemowych, nasi okupanci od razu zwietrzyli niebezpieczeństwo, postrzegając z trwogą, że jak tak dalej pójdzie, "to im zdobycze zabrać mogą" - a co to za okupacja bez korzyści? Jak zauważył Janusz Szpotański - "Szmaciak chce władzy nie dla śmiechu, lecz dla bogactwa, dla przepychu; chce mieć tytuły, forsę, włości...". A skoro w grę wchodzi stan posiadania, to żarty się kończą i walka klasowa natychmiast nabiera rumieńców. W tej walce zarówno prokuratura, jak i niezawisłe sądy są niezwykle ważnym orężem, ponieważ prześladowaniom politycznym nadają pozory praworządności. Wychodzi to naprzeciw oczekiwaniom władców Europy, którzy jeśli nakazują prześladować, a nawet mordować ludzi, to koniecznie w tak zwanym "majestacie prawa".

Ale wydaje się, że zapobiegliwa troska naszych okupantów o zagwarantowanie sobie korzyści z okupacji kraju nie jest powodem jedynym. Chciałbym przypomnieć, że w początkach roku 2011 z inicjatywy Izraela i Agencji Żydowskiej został utworzony zespół HEART, którego celem jest "odzyskiwanie mienia żydowskiego w Europie Środkowej", również i w Polsce. Roszczenia kierowane wobec Polski szacowane są na 60-65 mld dolarów, a nie ulega wątpliwości, że środowisko, które dysponowałoby majątkiem tego rzędu, miałoby nie tylko dominującą pozycję ekonomiczną, ale również - polityczną, ze wszystkimi tego konsekwencjami.

W marcu ubiegłego roku delegacja tego zespołu z jego dyrektorem Robertem Brownem bawiła w Polsce, rozmawiając z sześcioma ówczesnymi ministrami rządu premiera Tuska i reprezentantami opozycji parlamentarnej. Próżno było szukać w niezależnych mediach głównego nurtu jakichś informacji na ten temat, więc zaczerpnęliśmy je z wypowiedzi pana Browna dla gazety "The Times of Israel", gdzie powiedział on również, iż w sprawie wspomnianych roszczeń nastąpił "przełom". Jaki - tego już nie zdradził, więc nie wiemy nic konkretnego tym bardziej, że minister Sikorski zaprzeczył, by jakikolwiek "przełom" nastąpił. Nie wypada zatem zaprzeczać, ale niepodobna nie zauważyć, że od tej pory walka z "mową nienawiści" wyraźnie się zaostrzyła, nabierając cech masowej tresury. Nie można zatem wykluczyć, że zaostrzenie walki z "mową nienawiści" ma na celu zastraszenie Polaków, by nawet gdy wspomniana ekonomiczna i polityczna dominacja stanie się faktem, nie odważyli się nawet pisnąć.

Warto przypomnieć, że podobną role odegrały w swoim czasie "surowe prawa stanu wojennego", pod których osłoną uwłaszczyła się na państwowym majątku komunistyczna nomenklatura. Ale nie tylko kij jest w robocie, bo uruchomione są również inne instrumenty. Oto pani dr Alina Cała demaskuje "chrześcijaństwo" jako "źródło antysemityzmu", a skoro tak, to nie ulega wątpliwości, że trzeba będzie z tym całym chrześcijaństwem zrobić porządek, zaś niezależnie od tego w Muzeum Żydów Polskich projektują wystawienie pomnika ku czci polskich Sprawiedliwych. Pan dr hab. Michał Bilewicz czeka na pomnik z prostym i jasnym napisem: "Tym, którzy pomimo zagrożenia życia oraz bierności i niechęci swoich sąsiadów, zdecydowali się na ratowanie polskich Żydów". Timeo Danaos et dona ferentes - ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że w ramach aplikowanej naszemu mniej wartościowemu narodowi tubylczemu "pedagogiki wstydu" pan Bilewicz doczeka się nie tylko tego, ale jeszcze wielu innych rzeczy.

Stanisław Michalkiewicz
 
Dodane przez prakseda dnia lutego 02 2014 09:11:14 · 9 Komentarzy · 28 Czytań · Drukuj
 
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Louisroano
14/10/2017 22:25
Czesc wszystkim mam na imie Kacper 21 lat i jestem z Kolobrzegu. Na serwerze wisze od czasow tak zamieszchlych ze co tu gadac. Jestem milosnikiem cs 1. 6, cs jego, imetina, lola. Zajmuje sie budowanie
LLK
11/02/2011 10:06
Gratuluję strony i oczekuję aktualizacji. Pozdrawiam LLK
Powered by PHP-Fusion copyright © 2003-2006 by Nick Jones.
Released as free software under the terms of the GNU/GPL license.